🦮 Zdradziłem Żonę Z Kolegą
Tłumaczenia w kontekście hasła "Zdradziłem syna" z polskiego na angielski od Reverso Context: Zdradziłem syna i zraniłem ukochaną kobietę. Tłumaczenie Context Korektor Synonimy Koniugacja Koniugacja Documents Słownik Collaborative Dictionary Gramatyka Expressio Reverso Corporate
Ale też nie chciałem i rozstać się z Adą, której „Nie mogłem zostawić Lidki, nie tylko ze względu na nasze dzieci, ale także dlatego, że ją… kochałem. „Zdradziłem żonę z jej młodszą siostrą zaraz po naszym ślubie.
Romans trwał kilka miesięcy. Później zwolniłem się z pracy i wszystko się zakończyło. Żona o tym nie wiedziała. Po roku znów się z nią spotkałem i znów to zrobiłem. Od tamtej pory nie mam z nią kontaktu. Później miałem inną pracę i 3 miesiące temu zdradziłem żonę z nastepną koleżanką z pracy.
Nowy Etap - Kancelaria Rozwodowa: Zdradziłem żonę - Czy sąd uzna mnie za winnego rozpadu pożycia małżeńskiego? #rozwód #prawnik #mediator.
Tłumaczenia w kontekście hasła "przez niego zdradziłem" z polskiego na włoski od Reverso Context: To przez niego zdradziłem Lily. Tłumaczenie Context Korektor Synonimy Koniugacja Koniugacja Documents Słownik Collaborative Dictionary Gramatyka Expressio Reverso Corporate
Zabił żonę z zazdrości 2023-10-12 - DARIUSZ KUCHARSKI Złapał nóż i zadał swojej żonie trzy ciosy w szyję. Potem, zdaniem prokuratury, podpalił ich wynajmowane mieszkania, a następnie podciął sobie żyły i krtań. Na koniec przytulił ukochaną i czekał na wspólny koniec.
Translations in context of "betrayed his wife" in English-Polish from Reverso Context: Because they think I'm a selfless saint who betrayed his wife to save a bunch of kids.
– Wiem, że mógłbym spróbować jakoś umknąć przed odpowiedzialnością, ale zdradziłem żonę i zdradziłem policję. “I know I could try to wheedle my way out of it, but I’ve betrayed my wife and I’ve betrayed the force.
Tłumaczenia w kontekście hasła "zdradzić twoją żonę" z polskiego na angielski od Reverso Context: Pzwolę ci zdradzić twoją żonę dogłębnie.
ZcAx05D. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2016-06-25 12:59:33 olivia366 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-06-25 Posty: 4 Temat: kolega zdradził żonę w delegacjiCześć! Mój dobry kolega z pracy, nazwijmy go Karol, zdradził kilka dni temu żonę. Tylko ja wiem o tym, bo koleżanka z którą to zrobił zwierzyłą mi się. Wiem że mówi prawdę, bo znam ją od wielu lat, i jest naprawdę godną zaufania osobą. Opiszę sytuację Karola: ma 32 lata, od 4 lat ma żonę, 2 małe córeczki. Z pozoru dobry mąż i ojciec. Raczej skryty i nieśmiały. Jego największą wada wg mnie jest dwulicowość- wielu współpracowników to potwierdza. Ona- Iwona, 30 lat, wolna, podrywa i flirtuje z każdym w firmie. W dzień gdy to zrobili mieliśmy imprezę, każdy trochę wypił ale oni najwięcej. Rano rzekomo ktoś widział że Karol wychodził z pokoju iwony, więc każdy domyśla się o co chodziło, jednak nikt nie jest pewien. Mój problem jest taki: miałam bardzo dobre relacje z obydwojgiem, z Karolem w pracy a Iwoną prywatnie. To ja namówiłam ją żeby pracowała z nami. I mam poniekąd wyrzuty sumienia, że zapoznałam ich. Wiem że nie odpowiadam za to co się stało ale codziennie myślę o tej sytuacji. Nie chcę nikomu mówić ( a tym bardziej żonie Karola), narazie powiedziałam swojemu mężowi, bo nie mogłam sama dać sobie z tym rady. Dlaczego faceci tacy są? Po co zdradzają, skoro mają dobre związki? Jest coś co mogę zrobić w tej sytuacji? Proszę o rady bo mam mętlik w głowie. I jeszcze jedno: Karol nie wie, że ja wiem. On myśli, że nikt się nie domyśla i całe dnie przesiaduje u Iwony, w pracy i w hotelu. 2 Odpowiedź przez santapietruszka 2016-06-25 13:03:06 santapietruszka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-06-14 Posty: 12,977 Odp: kolega zdradził żonę w delegacji olivia366 napisał/a:Cześć! Mój dobry kolega z pracy, nazwijmy go Karol, zdradził kilka dni temu żonę. Tylko ja wiem o tym, bo koleżanka z którą to zrobił zwierzyłą mi się. Wiem że mówi prawdę, bo znam ją od wielu lat, i jest naprawdę godną zaufania bardzo godna zaufania osoba... Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna. 3 Odpowiedź przez rezolutna 2016-06-25 14:36:34 rezolutna Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-02-18 Posty: 178 Odp: kolega zdradził żonę w delegacjiTo nie Twoja sprawa. Nikomu nie mów i nic nie rób. Musisz z tą wiedzą żyć. Ewentualnie skoro Iwona jest Twoją bliską koleżanką możesz jej powiedzieć co o tym sądzisz. Poza tym napisałaś, że tylko Ty o tym wiesz, a za chwilę, że wie cała firma, bo go widziano jak rano opuszczał pokój. Pewnie prędzej czy później ktoś "życzliwy" doniesie żonie. 4 Odpowiedź przez madoja 2016-06-25 17:02:27 madoja Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-02-08 Posty: 2,448 Odp: kolega zdradził żonę w delegacji To nie jest Twoja sprawa. I nie tylko faceci zdradzają. Kobiety też. Nie mieszaj się. 5 Odpowiedź przez Paweło 2016-06-25 18:36:59 Paweło Net-facet Nieaktywny Zawód: Kagaku gijutsu sha Zarejestrowany: 2015-02-22 Posty: 1,620 Wiek: już 33 Odp: kolega zdradził żonę w delegacji A ja bym wysłał anonima niech wie.. @madoja to ze zdradziłaś nie znaczy iż każda zdradza. Transhumanista "Starzenie się to odwieczna choroba choroba która należy w końcu wyleczyć" (strona niekomercyjna)"Człowiekowi mądremu cała ziemia jest dostępna, gdyż ojczyzną szlachetnej duszy jest cały świat" Demokryt 6 Odpowiedź przez madoja 2016-06-25 18:45:14 madoja Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-02-08 Posty: 2,448 Odp: kolega zdradził żonę w delegacji Paweło napisał/a:@madoja to ze zdradziłaś nie znaczy iż każda 7 Odpowiedź przez Mistrzuniu 2016-06-25 18:51:25 Mistrzuniu Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-06-25 Posty: 17 Odp: kolega zdradził żonę w delegacjiCzytam o tych zdradach i czytam... Ile wśród mężczyzn gości bez jaj, ile wśród kobiet słabych, by wchodzić w tak skrzywione relacje. Nacisk społeczny na te śluby i dzieci, któremu ludzie bez własnego zdania ulegają, później robią sobie nawzajem taki syf, bo po pewnym czasie okazuje się, że nie jest to totalnie szczere uczucie z obu stron. Żyjemy w takich czasach, że im facet więcej zaliczy tym skuteczniejszy - kobieta powoli też zaczyna być tym bardziej wyzwoloną i na czasie, zaradną, jeśli ma wokół siebie wpływowych/atrakcyjnych mężczyzn. Pytanie - co jest dla prawdziwych kobiet/twardzieli? Ulegać emocjom i uwalniać ciągle popędy, zamiast zacisnąć zęby i powalczyć o prawdziwe, czyste, 70% uczucie, kosztem 30% cierpienia (w przypadku w miarę dobrania partnera)? 8 Odpowiedź przez CatLady 2016-06-25 19:27:27 Ostatnio edytowany przez CatLady (2016-06-25 19:30:14) CatLady Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-13 Posty: 4,814 Odp: kolega zdradził żonę w delegacji santapietruszka napisał/a:olivia366 napisał/a:Cześć! Mój dobry kolega z pracy, nazwijmy go Karol, zdradził kilka dni temu żonę. Tylko ja wiem o tym, bo koleżanka z którą to zrobił zwierzyłą mi się. Wiem że mówi prawdę, bo znam ją od wielu lat, i jest naprawdę godną zaufania bardzo godna zaufania osoba...Ale dlaczego atakujesz ową koleżankę? Oboje to zrobili - to raz, a dwa - ona, z tego, co wiadomo nie jest mężatką, jest wolna, moze robić, co tu już kiedyś wątek, w którym autorka pisała, że "ta zdzira jej chłopa zbałamuciła, on jest ten dobry, poczciwy, a ona się odczepić nie chciała". I nic do niej nie docierało, że to wina jej faceta, że to on podjął decyzję. Robisz Pietruszko dokładnie to samo, obszczekujesz niewłaściwe co do odpowiedzi na pytanie w wątku: nie mieszaj się w napisał/a:@madoja to ze zdradziłaś nie znaczy iż każda ktoś mówił, że każda zdradza??? Albo każdy?? haalo!W tym wypadku wątek jest o zdradzie męskiej... Co madoja ma do tego? 9 Odpowiedź przez santapietruszka 2016-06-25 19:33:16 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-06-25 19:40:33) santapietruszka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-06-14 Posty: 12,977 Odp: kolega zdradził żonę w delegacji CatLady napisał/a:santapietruszka napisał/a:olivia366 napisał/a:Cześć! Mój dobry kolega z pracy, nazwijmy go Karol, zdradził kilka dni temu żonę. Tylko ja wiem o tym, bo koleżanka z którą to zrobił zwierzyłą mi się. Wiem że mówi prawdę, bo znam ją od wielu lat, i jest naprawdę godną zaufania bardzo godna zaufania osoba...Ale dlaczego atakujesz ową koleżankę? Oboje to zrobili - to raz, a dwa - ona, z tego, co wiadomo nie jest mężatką, jest wolna, moze robić, co tu już kiedyś wątek, w którym autorka pisała, że "ta zdzira jej chłopa zbałamuciła, on jest ten dobry, poczciwy, a ona się odczepić nie chciała". I nic do niej nie docierało, że to wina jej faceta, że to on podjął decyzję. Robisz Pietruszko dokładnie to samo, obszczekujesz niewłaściwe co do odpowiedzi na pytanie w wątku: nie mieszaj się w atakuję. Rozśmieszyło mnie tylko nazwanie tej koleżanki osobą godną zaufania w kontekście tej sytuacji. Rozumiem, że jest wolna i jak najbardziej miała prawo, to się zdarza, nic jej pod tym względem nie zarzucam. Źle mnie zrozumiałaś. Ale nie nazwałabym jej "godną zaufania" po prostu Myślisz, że dla zdradzanej żony też będzie taką osobą? Bo wydaje mi się, że takie określenie dotyczy wszystkich, albo jest się godnym zaufania, albo nie...Inna sprawa, że mąż jakby jeszcze mniej tego zaufania godny, ale nie o tym temat Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna. 10 Odpowiedź przez CatLady 2016-06-25 22:04:16 CatLady Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-13 Posty: 4,814 Odp: kolega zdradził żonę w delegacjiNo w sumie masz rację - autorka też powinna się tej koleżanki wystrzegać 11 Odpowiedź przez Mystique71 2016-06-26 09:19:34 Mystique71 Kobieta Pierwsza Klasa Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-05-30 Posty: 4,513 Wiek: e tam..... Odp: kolega zdradził żonę w delegacjiNie wtrącać się, nie rozpowiadać dookoła, nie myśleć o są dorośli, CHYBA wiedzą, co robią. Wygląda na to, że tylko Tobie z tym źle. 12 Odpowiedź przez LadyAnette 2016-06-27 00:04:34 LadyAnette Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-13 Posty: 892 Odp: kolega zdradził żonę w delegacji To nie Twoja sprawa. Nie wtrącaj się. / Tu gdzie przeplata się uśmiech, smutek, wiara i łzy. / <3 13 Odpowiedź przez Excop 2016-06-27 12:36:40 Excop Przyjaciel Netkobiet Nieaktywny Zawód: emeryt MSW Zarejestrowany: 2014-07-10 Posty: 10,619 Wiek: 55 Odp: kolega zdradził żonę w delegacji A co Twój mąż sądzi o tych rewelacjach, Autorko?Co on radzi? facet po przejściach 14 Odpowiedź przez Aniaa34 2016-06-28 15:13:13 Aniaa34 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-12 Posty: 700 Odp: kolega zdradził żonę w delegacji Co jakiś czas pojawia się taki temat. Zawsze mnie zadziwiało, że wy, którzy zostaliście zdradzeni sami chcecie by ktoś inny żył z kłamcą. Podwójna moralność, brak empatii? Czym to usprawiedliwić? Oliwia a ty? Chciałabyś wiedzieć? 15 Odpowiedź przez olivia366 2016-06-28 16:17:30 olivia366 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-06-25 Posty: 4 Odp: kolega zdradził żonę w delegacji Napisałam o koleżance, że jest godna zaufania, bo do tej pory nie zawiodłam się na niej. Chodziło mi raczej o to, że jest osobą rozważną, nie plotkuje, nigdy nie mówi źle o innych, można powierzać jej tajemnice, ogólnie mało teraz jest takich osób jak ona. To że spała z Karolem nie zmienia mojego spojrzenia na jej charakter. Nie jestesmy przyjaciółkami ale zwykłymi znajomymi też nie. Po tym incydencie mniej rozmawiamy ale jednak kontakt jest. Mój mąż też mówi że to nie moja sprawa, żebym nie myślala o tym. Prawde mówiąc juz mnie mniej ten temat drażni. A co do reszty firmy- nikt nie wiedział na 100% co się wydarzyło, to były raczej głupie teksty kolegów i oskarżenia koleżanek które są dewotkami i uważają że jeśli mężczyzna jest u kobiety wieczorem to wiadomo po co ( co w tym przypadku akurat jest prawdą, ale one nie sa tego pewne). Podsumowując MÓJ problem- nie potrafię z Karolem już normalnie rozmawiać, i starciłam szacunek do niego. Wcześniej nie pisałam tego ale karol jest w trakcie awansu, za kilka tygodni będzie moim kierownikiem. Boje się, że nie będe potrafiła wykonywać jego poleceń. Jego osoba mnie denerwuje, nie rozumiem jak mógł zrobić coś takiego żonie i dzieciom. I chyba serio to co zrobił przeszkadza tylko mnie..... 16 Odpowiedź przez olivia366 2016-06-28 16:24:45 olivia366 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-06-25 Posty: 4 Odp: kolega zdradził żonę w delegacji Aniaa34 napisał/a:Co jakiś czas pojawia się taki temat. Zawsze mnie zadziwiało, że wy, którzy zostaliście zdradzeni sami chcecie by ktoś inny żył z kłamcą. Podwójna moralność, brak empatii? Czym to usprawiedliwić? Oliwia a ty? Chciałabyś wiedzieć?Bardzo trudne pytanie. Z jednej strony życie w niewiedzy to trochę jak życie w kłamstwie. Wolałabym wiedzieć, bo wtedy jest wybór: rozstanie albo próba ratowania związku. Choć ja wiem, że z moim charakterem nie mogłabym ze zdradzającym mężem żyć. Nie rozumiem jak można wybaczyć COS TAKIEGO. A czy ktoś z Was wolałby niewiedzieć?? 17 Odpowiedź przez Aniaa34 2016-06-28 21:30:24 Ostatnio edytowany przez Aniaa34 (2016-06-28 21:32:59) Aniaa34 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-12 Posty: 700 Odp: kolega zdradził żonę w delegacji Olivia ciężko będzie ci być podwładną w obu przypadkach: gdy powiesz i gdy nie powiesz. To trudne. Bardzo trudne gdy ma się taki dylemat do rozwikłania. Jakąkolwiek decyzje podejmiesz będziesz musiała z nią żyć. Mam pytanie: czy ów Karol i ta pani, z którą zdradził dają sobie jakieś sygnały, że chcieliby coś więcej? Czy to był tylko epizod? Czy ewentualne odkrycie zdrady mogłoby mieć wpływ na awans Karola? Czy uważasz, że to co zrobił Karol to raczej "wypadek" czy " norma" dla niego?Ewentualne zarażenie się jakimiś chorobami wchodzi w grę? Ciąża również? 18 Odpowiedź przez 2016-06-28 22:10:33 Gość Netkobiet Odp: kolega zdradził żonę w delegacji Aniaa34 napisał/a:Czy ewentualne odkrycie zdrady mogłoby mieć wpływ na awans Karola?Mogloby. Np. gdyby wsciekla zona "potargala za kudly wywloke ktora jej chlopa podbiera" przy kierownictwu i klientach gdyby maz poprosil zone i dostal od niej druga szanse, pod warunkiem ze zmieni mialabys wtedy szanse na to stanowisko zamiast Karola? 19 Odpowiedź przez olivia366 2016-06-29 05:34:31 olivia366 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-06-25 Posty: 4 Odp: kolega zdradził żonę w delegacji Aniaa34 napisał/a:Olivia ciężko będzie ci być podwładną w obu przypadkach: gdy powiesz i gdy nie powiesz. To trudne. Bardzo trudne gdy ma się taki dylemat do rozwikłania. Jakąkolwiek decyzje podejmiesz będziesz musiała z nią żyć. Mam pytanie: czy ów Karol i ta pani, z którą zdradził dają sobie jakieś sygnały, że chcieliby coś więcej? Czy to był tylko epizod? Czy ewentualne odkrycie zdrady mogłoby mieć wpływ na awans Karola? Czy uważasz, że to co zrobił Karol to raczej "wypadek" czy " norma" dla niego?Ewentualne zarażenie się jakimiś chorobami wchodzi w grę? Ciąża również?Kontakt Karola z Iwoną jest właśnie dziwny- w jeden dzień sa nierozłączni, wyglądaja jak zakochani, a kolejnego dnia mijają sie bez słowa. Nie wygląda to na "coś więcej". Myślę, że gdyby szef dowiedział sie o tym, Karol nie awansowałby. Relacje szef-Karol nigdy nie były dobre. Awansuje głównie ze względu na najdłuższy staż w firmie. A co do Karola- pamietam, że gdy ja przyjmowałam sie do firmy tez podrywał mnie i proponował jakies wyjścia (on miał wtedy narzeczoną a ja chłopaka) ale jasno dałam mu do zrozumienia że nic z tego. Ogólnie nawet przy mnie flirtował z kolezankami i kilentkami. 20 Odpowiedź przez Ola_la 2016-06-29 06:59:05 Ola_la Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-02-18 Posty: 6,677 Odp: kolega zdradził żonę w delegacjiKoleżanka mająca romans z żonatym kolega jest ,,godna zaufania,, a pozostałe koleżanki z firmy to ,,dewotki,,. Ciekawe wiec co tak naprawdę ci przeszkadza w tej historii? A jak widać już reszta wie o tym romansie albo się domyśla, wie twój mąż, nie wie tylko najbardziej zainteresowana czyli zona tego faceta. Tej znajomej można powierzyć tajemnice dokładnie tak jak tobie. ,,Nikt,, się nie dowie... no może tylko mąż, koleżanka itd. Zresztą od kiedy to tajemnice powierza się znajomym? Ciekawa jest postawa twojego męża, bo czy on chciałby żeby ktoś wtrącał się w wasze małżeństwo gdyby hipotetycznie cie zdradził? 21 Odpowiedź przez drugiwiatr 2016-06-30 14:29:41 drugiwiatr Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-06-30 Posty: 1 Odp: kolega zdradził żonę w delegacji [/quote=olivia366]Aniaa34 napisał/a:Bardzo trudne pytanie. Z jednej strony życie w niewiedzy to trochę jak życie w kłamstwie. Wolałabym wiedzieć, bo wtedy jest wybór: rozstanie albo próba ratowania związku. Choć ja wiem, że z moim charakterem nie mogłabym ze zdradzającym mężem żyć. Nie rozumiem jak można wybaczyć COS TAKIEGO. A czy ktoś z Was wolałby niewiedzieć??Ja też kiedyś myślałem, że zdrada to koniec świata i nigdy bym nie wybaczył, z upływem czasu dużo się zmienia i to wcale nie tak, że mniej kocham żonę, albo sam zdradzam. Seks jest strasznie ważny, ale wspólne życie, dzieci są ważniejsze. Wszyscy wiedzą jacy są mężczyźni, popiją, "pukną coś", często nie mają świadomości co się stało, jedyne co pozostało to kac moralny, pragną przejść jak najszybciej do zwykłej, szarej codzienności, wymazać zdarzenie, bądź ukryć głęboko w podświadomości licząc, że żaden życzliwy się nie wygada (oczywiście to prostackie uproszczenie, ale możliwe, że właśnie ten schemat tutaj zadziałał). Żona jak by chciała to by się dowiedziała, często sami podświadomie odrzucamy wszelkie poszlaki. Ja bym się nie mieszał, co się stało to się nie odstanie. Pomyśl, że jest wiele przypadków, że po takim skoku, facet jest lepszym mężem i ojcem. Oczywiście to tylko teoria, równie dobrze, gość może "korzystać" z życia przy każdej możliwej okazji. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2016-06-15 09:24:14 bazzy126 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-06-15 Posty: 2 Temat: Żona zdradziła mnie... z koleżankąWitam wszystkich forumowiczów. Mam pewien problem, dzięki któremu nie mogę poskładać myśli ani normalnie żyć. Po przeczytaniu setki postów na różnych forach pomyślałem, że powinienem też przedstawić swój problem i czekać na opinie i w związku małżeńskim od 2 lat, mamy synka (3 lata). Ja – jak to facet utrzymywałem rodzinę, chodziłem do pracy a żona zajmowała się dzieckiem. Aby utrzymać rodzinę musiałem ciężko zasuwać, nawet po 25 dni w miesiącu i to jeszcze na nocne zmiany, a wiąże się z tym ogromne zmęczenie. Nie skończyłem jeszcze studiów, więc musiałem wziąć jakąkolwiek pracę. A więc zostałem magazynierem... Niedoszła jeszcze wtedy żona zajmowała się naszym dzieckiem i domem. Mimo że studiuje, nie spotykała się ze znajomymi ze względu na to, że miała tzw. IOS czyli indywidualny tok studiowania. Wszystko było w porządku, ja chodziłem do pracy, ona zajmowała się domem i dzieckiem – byliśmy idealną rodziną. Wychodziliśmy razem na spacery, jeździliśmy na zakupy, do rodziny, czasem też do znajomej pary z mojej pracy. A ona dalej nie miała znajomych, pisała tylko do swojej koleżanki z innego miasta i do dziewczyny jej brata. Gotowała obiady, była wspaniałą żoną – były pocałunki, przytulanie. Jedynie czego mi brakowało to seksu, na który nie miała nigdy ochoty. Jeżeli już doszło do czegoś doszło to za moją namową i to tylko raz w miesiącu. Czułem się z tym strasznie, jak to facet potrzebuję tego często, a jednak tego nie miałem. Starałem się ją zrozumieć i nawet nie przeszło mi przez myśl, że mógłbym ją zdradzić – nie mam takiej siły i mam pewne zasady. W końcu kocham ją nad życie. Kończąc teraz studia postanowiła, że na ostatni semestr będzie jeździła normalnie (tj. od pon-śr miała zajęcia na uczelni). I tak też było. Zwolniłem się z pracy, podejrzewam że mam depresję. Siedziałem z synkiem w domu lub jeździł on do przedszkola. Od 2 miesięcy zaczęło się coś psuć. Poznała na uczelni 2 koleżanki, z którymi cały czas pisze. Nie była chętna na żadne czułości, jeździła na uczelnię i jak przyjeżdżała do domu to zachowywała się jakby była tylko lokatorem. Mieliśmy dostęp do naszych wszystkich kont (tzn. wszystkie hasła znaliśmy i nie było przed nami tajemnic, jednak ja nigdy nie zaglądałem na jej FB albo do telefonu bo nie było takiej potrzeby. Pojechała 2 tygodnie temu do cioci z dzieckiem i w momencie gdy przyjechała dziwnie się zachowywała, jakby miała coś na sumieniu. Starałem się z nią porozmawiać i wyjaśnić problem, jednak ona jest zamknięta w sobie, mimo że zachowuje się tak jakby była szczęśliwa. Pytałem się jej czy mnie przypadkiem nie zdradziła. Zaprzeczyła, ale zaśmiała się czy nie mogłaby mnie zdradzić z koleżanką z uczelni (oczywiście tak jakby to był żart). Rozbawił mnie ten żart i zostawiłem to w spokoju. Wieczorem tego dnia wszedłem na facebooka i niechcący zalogowałem się na jej konto, i co widzę?Hasło zostało zmienione. Niesamowicie mnie to zaskoczyło i od razu zapytałem się jej dlaczego zmieniła hasło. Ona odparła, że zmieniła hasło bo rozmawiała z koleżanką o prezencie na moje urodziny i to ma być dla mnie prezent niespodzianka. Na drugi dzień przywróciła hasło, ale wszystkie wiadomości były pokasowane. Zostały tylko niektóre, np. z wujkiem, bratem. Od tamtego czasu jestem cały czas na tamtym tygodniu, gdy wróciła z uczelni powiedziała mi, że umówiła się z koleżankami. Oczywiście jej pozwoliłem pójść do pubu, sam nawet się cieszyłem, że w końcu idzie się z kimś spotkać. Umówiła się z tymi dwoma koleżankami z uczelni. Zaproponowałem jej kino tego samego dnia, a następnie po seansie podrzucę ją na miejsce spotkania. Poszliśmy do kina, w połowie seansu popatrzyłem się odruchowo na jej rękę. Patrzę a ona nie ma obrączki tylko pierścionek, który kiedyś jej kupiłem. Spojrzałem na drugą rękę z przekonaniem, że obrączkę ma na drugiej ręce. Jednak i tam go nie było. Nie mogłem tego tak zostawić, więc zapytałem się gdzie ma obrączkę. Ona zakłopotana powiedziała i popatrzyła na dłonie: „ojej zostawiłam w domu… o nie patrz mam na drugiej ręce, zapomniała o tym”. Byłem bardzo zdziwiony co ona wygaduje i odparłem, że sprawdzałem obie dłonie przez zadaniem tego pytania. Okazało się, że obrączkę miała schowaną do portfela. Załamałem się tym i zaczęliśmy rozmawiać o nas i o tym dlaczego ona mi tak robi. Powiedziała, że już jej nie zdejmie, obiecuje mi to. I chce to naprawić abyśmy byli szczęśliwą rodziną itp. Po seansie podwiozłem ją w miejsce, gdzie miały się spotkać oraz stamtąd odebrać gdy tylko zadzwoni. Miała zadzwonić o 24, a zadzwoniła o 1 w nocy, że podrzuci ją chłopak koleżanki (oczywiście z koleżanką). Nie miała klucza do drzwi więc napisała mi smsa żebym jej otworzył drzwi. Zszedłem na dół klatki, otwieram drzwi a tu ona ledwo w drzwi trafiła taka była pijana. Po wejściu do domu zaczęło się gadanie typu „Ufasz mi? Zaufaj mi! Ja Cię nie zdradziłam! Zaufaj mi!” Wtedy już maksymalnie stanąłem na baczności i w momencie, kiedy zasnęła (dość szybko bo była okropnie pijana) byłem tak zdesperowany, że chwyciłem jej telefon i próbowałem sprawdzić co ona tam ma. Okazało się, że założyła PIN na telefon i nic nie da się zrobić. Tej nocy nie spałem w ogóle, zastanawiałem się o co chodzi, dlaczego ona taka jest i co miało znaczyć to nawoływanie do zaufania. Więc rano pytam się dlaczego zablokowała telefon, a o na odparła, że koleżanka jaj założyła hasło i zapomniała usunąć!!! Od tamtego czasu widać, że jednocześnie dobrze się czuje, ale nie wie co się z nią dzieje. Odblokowała telefon na drugi dzień, ale zapomniała usunąć najważniejszej wiadomości… Przed położeniem się spać w ten sam dzień napisała do koleżanki czy śpi. Ona odpisała jej rano, około 9: „Dopiero wstałam, mogłabym ale tego nie zrobię. Pamiętasz co się działo z Tobą wczoraj i to tylko przez pocałunek? Więc nie, nie będę się tobą bawić w żaden sposób. Wczoraj to było błędem ,którego ja już nigdy nie popełnię” Doznałem strasznego szoku – ona mnie zdradziła i to jeszcze z koleżanką. Po treści smsa można odczytać, że miało być coś więcej, ale koleżanka się opanowała. Nawet pisałem do dwóch kolegów bo może źle interpretuję tego smsa, ale oni też potwierdzili moje myślenie. Próbowałem porozmawiać z żoną na ten temat, ale chciałem żeby ona sama to z siebie wydusiła. W zaparte szła do ostatniej sekundy, że nic nie ma na sumieniu, aż powiedziałem jej, że czytałem sms-a. Wtedy ona sama się załamała, ale tylko przez chwilę. Mówiła, że była pijana i dlatego tak się stało, nie planowała tego. I już więcej tego błędu nie popełni. Zobaczyłem zdjęcia z pubu i okazało się, że jednak tę obrączkę zdjęła. Oszukuje mnie na każdym kroku. Obwinia mamę, która jej nigdy nie pozwalała wychodzić i twierdzi, że ona teraz chce się bawić. Od tamtego momentu jest obojętna na wszystko, jest radosna, nie czuje się winna. Tak jakby nic się nie stało. Wszystko składa mi się w całą historię, czuję że zdradziła mnie z premedytacją. To pytanie w żartach, czy może mnie zdradzić a później ta zdrada. Dalej rozmawia z tymi koleżankami całymi dniami i chce z nimi wyjechać w góry na parę dni. Ja już nie wiem co mam robić. Mieliśmy w lipcu wyjechać z kraju za lepszym życiem a tu na 2 miesiące przed wylotem takie rzeczy się dzieją. Mówi, że mnie kocha, a na drugi dzień, że nie czuje tego co kiedyś. Biję się teraz z myślami czy mam to wszystko zostawić czy ratować, chociaż widzę, że jej już tak nie zależy. Jest obojętna na wszystko. Proszę powiedzcie co o tym myślicie. 2 Odpowiedź przez melonka 2016-06-15 11:19:49 melonka Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-06-06 Posty: 176 Odp: Żona zdradziła mnie... z koleżanką Szczerze mówiąc widzę 2 możliwości. Albo Cię Cię nie zdradza i jest jak ona mówi. Najwyraźniej całowała się z koleżanką pijana. To masz jak w banku. Nie sądzę, wnioskując po tym smsie, że się przespały, jeśli już, to z kimś innym. Nie wiem jaki ona ma stosunek do obrączki i jak to traktowała wcześniej. Ja męża nie mam, ale na co dzień nie noszę nic na rękach i mogę sobie wyobrazić, że bym często obrączkę zdejmowała do jakichś czynności i bym mogła zapominać jej włożyć - bo nie jestem przyzwyczajona do posiadania czegoś na palcach i może by mi to przeszkadzało. Znam kilka kobiet, które tak robią, gdy np. zmywają. Nie wiem na ile to jest prawdziwe w jej przypadku - czy robiła tak wcześniej, czy nie. Może robiła tak, a Ty tego nie zauważyłeś, a może nie robiła. Jeśli jednak tak wcześniej nie robiła i nagle zaczęła zdejmować, to fakt, może być to podejrzane. Jest możliwe, że Cię zdradza, albo przynajmniej ma ku temu spore ciągoty. A może faktycznie sobie odbija czas spędzony z dzieckiem na zwykłej zabawie, tylko się w granicach pogubiła. Może nie uznaje całowania się czy pieszczot z kobietą za zdradę, może macie inne definicje. Mój facet mi nieraz mówił, że on o kobietę nie byłby zazdrosny, bo wie, że jestem 100% hetero i nawet jakbym się całowała czy coś więcej próbowała, to do kobiety nie ucieknę i będzie to widział tylko jako zabawę. Naprawdę ciężko jest powiedzieć. Na pewno postępuje ona nie fair w stosunku do Ciebie, bo nawet gdyby miała inne definicje, powinna mieć na tyle zrozumienia, że takie zachowania Ciebie niepokoją. Mam wrażenie, że jej brakuje seksu, dreszczyku emocji, a Ciebie traktuje, jako codzienność, a nie źródła tych uczuć. Może normalnie się kontroluje, tylko była pijana i trochę bardziej jej puściły granice, przed czym ta koleżanka jednak wyraźnie chciała ją ochronić (albo siebie). Niepokojące jest to, ze nie chciała seksu z Tobą dużo wcześniej. Tu musi leżeć przyczyna, co się stało i odpowiedź, co się z nią teraz dzieje. Pogadaj z nią może nie otwarcie z pretensjami teraz, na to co się dzieje, ale dlaczego nie chce się z Tobą kochać już od tak dawna. To nie jest normalne. I przez to też ją ciągnie gdzie indziej, chociaż mówię - ja nie byłabym pewna, czy zdradziła, czy nie, ale prawdopodobieństwo jest. Nic tylko komunikacja, gadanie... Pytaj o to, co jest dla niej zdradą, a co dla Ciebie. Że o kobietę jednak byłbyś też zazdrosny. Staraj się jej nie atakować, bo wtedy się tylko zamknie w sobie i pogłębi dystans. Piszesz, że masz depresję, więc nie wykluczałabym też, że sobie coś wkręcasz, coś za bardzo interpretujesz - nie bierz tego do siebie, to może być, ale możesz faktycznie mieć zdradzającą kobietę. I pisz co dalej i jak wyniki rozmów. 3 Odpowiedź przez Klio 2016-06-15 11:38:43 Klio Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-10-20 Posty: 5,290 Odp: Żona zdradziła mnie... z koleżanką melonka napisał/a:Szczerze mówiąc widzę 2 możliwości. Albo Cię Cię nie zdradza i jest jak ona mówi. Najwyraźniej całowała się z koleżanką pijana. To masz jak w banku. Nie sądzę, wnioskując po tym smsie, że się przespały, jeśli już, to z kimś innym. .Zdradziła i dokładnie to mówi i robi (według opisu oczywiście). Zdradziła z kobietą, choć widzę, że może się to w głowie nie mieścić...Bazzy126 od kiedy dokładnie nie ma seksu w waszym związku? Zastanawiałeś się nad przyczynami? Rozmawialiście o tym? 4 Odpowiedź przez Il Condottiero 2016-06-15 11:55:02 Il Condottiero Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-11-02 Posty: 355 Odp: Żona zdradziła mnie... z koleżankąTa koleżanka to może być zwykła przykrywka dla kogoś zupełnie innego. O ile pamiętam to kobiety raczej nie robią za wiele szumu jak im się zdarzy na rauszu lekko granicę z inną kobietą przekroczyć. Większość obraca to w żart i zwala na promile we krwi. 5 Odpowiedź przez Klio 2016-06-15 12:05:22 Klio Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-10-20 Posty: 5,290 Odp: Żona zdradziła mnie... z koleżankąOlaboga, naprawdę nie mieści się w głowie, że kobieta z kobietą może zdradzić. Czasem są to tylko eksperymenty, a czasem coś zupełnie innego. O ile pamiętam to generalizowanie jeszcze nikomu pożytku nie przyniosło, zwłaszcza, jeżeli oparte jest na jednostkowym doświadczeniu. Il Condottiero na jakiej próbie przeprowadzałeś te statystyki, że Ci wyszła większość? I ile ta większość wynosi? Jest to większość kobiet z różnych środowisk, o różnym wykształceniu, miejscu zamieszkania, różnym doświadczeniu seksualnym? Czy tak tylko wyszło Ci na podstawie rozmów przy piwie z kumpelą nr 1 i 2? 6 Odpowiedź przez Il Condottiero 2016-06-15 12:10:52 Il Condottiero Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-11-02 Posty: 355 Odp: Żona zdradziła mnie... z koleżanką Klio napisał/a:Il Condottiero na jakiej próbie przeprowadzałeś te statystyki, że Ci wyszła większość? I ile ta większość wynosi? Jest to większość kobiet z różnych środowisk, o różnym wykształceniu, miejscu zamieszkania, różnym doświadczeniu seksualnym? Czy tak tylko wyszło Ci na podstawie rozmów przy piwie z kumpelą nr 1 i 2?Piszę tylko na podstawie swoich doświadczeń. Miałem na myśli swoje +/- równolatki 30-40 lat. Opisałem tylko sytuacje, których byłem świadkiem a nawet partycypowałem. "Większość" więc oznacza moich znajomych. Piwa nie pijam. 7 Odpowiedź przez Klio 2016-06-15 12:14:50 Klio Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-10-20 Posty: 5,290 Odp: Żona zdradziła mnie... z koleżanką Ok, ale z tego co kojarzę sam lansujesz się na wielkiego eksperymentatora w dziedzinie seksu i z podobnymi kobietami masz raczej do czynienia. Jak wasze doświadczenia seksualne przekładają się na doświadczenie młodej kobiety, w związku małżeńskim , z ograniczonym życiem towarzyskim, generalnie raczej zamkniętą osobowością? Niech będzie zatem dobre wino 8 Odpowiedź przez Il Condottiero 2016-06-15 12:25:00 Il Condottiero Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-11-02 Posty: 355 Odp: Żona zdradziła mnie... z koleżanką Nie lansuję się tylko jestem ciekaw. Owszem lubię i preferuję kobiety świadome swoich potrzeb i oczekiwań. Pod tym względem moja Żona jest dla mnie wzorcem kobiety, która wie czego, kiedy i jak chce ...w większości sytuacji życiowych. Co do bohaterki wątku to skłonny jestem przypuszczać, że jej samoświadomość w rzeczonej materii jest nieduża. Może brak jej czegoś, czego ni stąd ni zowąd z promilami we krwi szukała u koleżanki. Mogło się tak stać. Ale zawsze pozostaje opcja czy to aby chłopak koleżanki korzystając z okazji "napromilowania" dziewczyn nie zasugerował im czegoś z czego sam pewnie by skorzystał - to tylko teoria wino jak najbardziej czerwone wytrawne 9 Odpowiedź przez 2016-06-15 15:08:08 Gość Netkobiet Odp: Żona zdradziła mnie... z koleżankąObawiam sie bazzy, ze ten przypadkowy pocalunek z kolezanka to tylko czubeczek gory lodowej. Zastanow sie po co sciaga obraczke wychodzac do pubu. Chyba nie dlatego, zeby kolezanka nie wiedziala, ze jest mezatka, jak myslisz?A zmienione hasla przed tym pocalunkiem?Mysle ze Twojej zonce juz dawno puscily hamulce, a pocalunek z kolezanka jest tylko kolejnym krokiem. 10 Odpowiedź przez Bolesław 2016-06-15 15:18:34 Bolesław Zbanowany Banita Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-06-14 Posty: 74 Odp: Żona zdradziła mnie... z koleżankąZdrada to tylko problem poboczny. Podstawowym problemem jest to, że ta kobieta stale Cię okłamuje i oszukuje. A na kłamstwie związku, zdrowych relacji zbudować się nie da. Bo widzisz, jak będzie szczerość to nawet zdrada (w skrajnych przypadkach) związku nie zniszczy. A jak będzie kłamstwo to o zdradzie się nawet nie dowiesz. Niestety Twoja kobieta wygląda na wyrachowaną oszustkę. Życie z taką osobą to pasmo udręk i poniżeń. 11 Odpowiedź przez bazzy126 2016-06-15 19:42:00 bazzy126 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-06-15 Posty: 2 Odp: Żona zdradziła mnie... z koleżanką Już piszę o co chodzi. Trochę chodzi o seks - tak rozmawialiśmy na ten temat i stwierdziła, że boi się ponownego zajścia w ciążę. Tylko tyle. Ściąganie obrączki - "chciałam aby mnie ktoś zauważył i prawił mi komplementy, powiedział że ładnie wyglądam". W tym pubie raczej były tylko we 3, widziałem zdjęcia. Pocałunek z koleżanką tłumaczy błędem. Najpierw mówi, że była pijana, zaraz później, że była ciekawa jak to jest. Powiedziała także o co chodziło z tym zdaniem w smsie "pamiętasz jak się zachowałaś a to tylko po pocałunku?" Twierdzi, że wybiegła z pubu i obie musiały ją szukać w centrum miasta. Jednak ten sms jest bardzo ciekawy. To jest tak jakby odpowiedź na pytanie. Jednak pytania nie było, być może hasła na FB - to jest najbardziej podejrzane. Bo skoro chciała mi prezent zrobić na urodziny to dlaczego nie usunęła wiadomości od koleżanki, która pomagała w wyborze prezentu dla mnie? Przypomnę, że logowała się w domu na komputerze a to oznaczało, że musiała nowe hasło wpisać. Teraz to jest największą niewiadomą. Jeżeli chodzi o facetów to nie sądzę aby mnie z tą płcią zdradzała bo praktycznie nie zna żadnego. W domu bywa cały czas, śpi każdej nocy. Jedynie wyjeżdża na uczelnię. 12 Odpowiedź przez Klio 2016-06-15 19:49:33 Ostatnio edytowany przez Klio (2016-06-15 19:57:19) Klio Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-10-20 Posty: 5,290 Odp: Żona zdradziła mnie... z koleżanką bazzy126 napisał/a:Jeżeli chodzi o seks - tak rozmawialiśmy na ten temat i stwierdziła, że boi się ponownego zajścia w ciążę. Tylko trzyletniego syna... Od trzech lat prawie nie ma seksu i Ciebie zadowala odpowiedź, że nie chce więcej dzieci? Wiesz, że jest multum środków antykoncepcyjnych... Argument nie przystający do zagrożenia i zasłaniający prawdziwe powody...bazzy126 napisał/a: W zaparte szła do ostatniej sekundy, że nic nie ma na sumieniu, aż powiedziałem jej, że czytałem sms-a. Wtedy ona sama się załamała, ale tylko przez chwilę. Mówiła, że była pijana i dlatego tak się stało, nie planowała tego. I już więcej tego błędu nie popełni. Zobaczyłem zdjęcia z pubu i okazało się, że jednak tę obrączkę zdjęła. Oszukuje mnie na każdym kroku. Obwinia mamę, która jej nigdy nie pozwalała wychodzić i twierdzi, że ona teraz chce się bawić. Od tamtego momentu jest obojętna na wszystko, jest radosna, nie czuje się winna. Tak jakby nic się nie stało. Wszystko składa mi się w całą historię, czuję że zdradziła mnie z premedytacją. To pytanie w żartach, czy może mnie zdradzić a później ta zdrada. Dalej rozmawia z tymi koleżankami całymi dniami i chce z nimi wyjechać w góry na parę dni. .Z tego jak się zachowuje i jak wąski jest jej krąg znajomych, to rzeczywiście pewnie się nie wyszalała. Tylko, że to będzie źródłem problemów, jeżeli w procesie szalenia nie będzie potrafiła powiedzieć sobie stop. To, że oszukuje Ciebie, że nie dostrzega, że robi coś krzywdzącego, że zwala winę za swoje postępowanie na innych też dobrze nie wróży. Ponadto problemu dla niej jak widać nie ma. Teraz jeżeli postarasz się ograniczyć jej kontakt z koleżankami, to ona już nie będzie miała nikogo poza Tobą. To będzie bomba z tykającym zegarem. Jeżeli dalej będzie się z nimi kontaktować, nie hamując się w żaden sposób, to otrzymasz ten sam wynik. Biorąc pod uwagę brak bliskości w waszym związku (zarówno jeśli chodzi o seks, jak i szczere rozmowy), to ewidentnie wskazuje, że macie spore i nierozwiązane problemy. Być może są tylko jej, być może wspólne. Umów się na terapię małżeńską, jeżeli sami między sobą nie potraficie się porozumieć. 13 Odpowiedź przez 2016-06-15 19:58:56 Ostatnio edytowany przez (2016-06-15 20:01:38) Gość Netkobiet Odp: Żona zdradziła mnie... z koleżanką bazzy126 napisał/a:Już piszę o co chodzi. Trochę chodzi o seks - tak rozmawialiśmy na ten temat i stwierdziła, że boi się ponownego zajścia w ciążę. Tylko tyle. Ściąganie obrączki - "chciałam aby mnie ktoś zauważył i prawił mi komplementy, powiedział że ładnie wyglądam".Czyli jednak zona nie ma nic przeciwko napisał/a:W tym pubie raczej były tylko we 3, widziałem tak, jak nie ma nikogo innego na zdjeciach, ktore widziales, to znaczy ze dziewczyny bawily sie kto w takim razie mialby te komplementy prawic jak pub pusty?bazzy126 napisał/a:Pocałunek z koleżanką tłumaczy błędem. Najpierw mówi, że była pijana, zaraz później, że była ciekawa jak to to tlumaczenie dziala, to tak tez moze tlumaczyc kolejne nie powinna pic?A moze Ty zacznij calowac sie z inna kobieta, z czystej ciekawosci ma sie napisał/a:Zmiana hasła na FB - to jest najbardziej podejrzane. Bo skoro chciała mi prezent zrobić na urodziny to dlaczego nie usunęła wiadomości od koleżanki, która pomagała w wyborze prezentu dla mnie? Przypomnę, że logowała się w domu na komputerze a to oznaczało, że musiała nowe hasło wpisać. Teraz to jest największą cos do ukrycia, a Ty we wlasnym interesie powinienes dowiedziec sie co to najgorszym razie zepsujesz sobie napisał/a:Jeżeli chodzi o facetów to nie sądzę aby mnie z tą płcią zdradzała bo praktycznie nie zna żadnego. W domu bywa cały czas, śpi każdej nocy. Jedynie wyjeżdża na mi, fajni faceci sa wszedzie, a juz zwlaszcza w pubie i na chcesz rade, to powinienes:1. przestac z nia walkowac ten temat i wypytywac. Na zmiane jej nastawienia do tego co juz odkryles albo na skruche i tak nie masz co liczyc. Udawaj ze zapomniales i ze przeszedles nad tym do porzadku nie wierz w nic co do Ciebie mowi, sam pisales ze Cie oszukuje na kazdym kroku. I tak nie bedziesz wiedzial co jest prawda, a co dowiedz sie sam cos sie dzieje, co robia na tych imprezach, z kim tak tajemiczo pisze. Zlam haslo do fejsbuka, maila i telefonu. Zaloz podsluch w torebce, samochodzie lub domu jak Cie nie dopiero jak bedziesz wiedzial, ze dzieje sie cos zlego i co konkretnie, zastanow sie jak dalej z tym postepowacpzdr 14 Odpowiedź przez Klio 2016-06-15 20:10:07 Klio Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-10-20 Posty: 5,290 Odp: Żona zdradziła mnie... z koleżanką napisał/a:Czyli jednak zona nie ma nic przeciwko tak, jak nie ma nikogo innego na zdjeciach, ktore widziales, to znaczy ze dziewczyny bawily sie kto w takim razie mialby te komplementy prawic jak pub pusty?Naprawdę nie dociera Ona nie ma nic przeciwko mężczyznom, ale wygląda na to, że nie ma również nic przeciwko kobietom. Dziewczyny jak najbardziej mogły bawić się same. Komplementy zaś jak najbardziej mogła chcieć usłyszeć od kobiety. Nie mieści się w głowach 15 Odpowiedź przez Jacenty89 2016-06-15 23:18:36 Jacenty89 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-05-20 Posty: 4,132 Wiek: 27 Odp: Żona zdradziła mnie... z koleżankąMnie zaciekawiło szczególnie to zdanie: "Pojechała 2 tygodnie temu do cioci z dzieckiem i w momencie gdy przyjechała dziwnie się zachowywała, jakby miała coś na sumieniu."Co do reszty zgadzam się z Klio. Znaczna część kobiet jest mniej albo bardziej biseksualna, więc nie ma się co na siłę upierać przy tym, że jest tu jakieś 10 dno. 16 Odpowiedź przez melonka 2016-06-15 23:48:04 melonka Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-06-06 Posty: 176 Odp: Żona zdradziła mnie... z koleżankąspotkałam dużo więcej facetów biseksualnych niż kobiet. Ale próbowania nie uznaję jako 'seksualność'. 17 Odpowiedź przez 2016-06-16 07:37:52 Gość Netkobiet Odp: Żona zdradziła mnie... z koleżanką Klio napisał/a: napisał/a:Czyli jednak zona nie ma nic przeciwko tak, jak nie ma nikogo innego na zdjeciach, ktore widziales, to znaczy ze dziewczyny bawily sie kto w takim razie mialby te komplementy prawic jak pub pusty?Naprawdę nie dociera Ona nie ma nic przeciwko mężczyznom, ale wygląda na to, że nie ma również nic przeciwko kobietom. Dziewczyny jak najbardziej mogły bawić się same. Komplementy zaś jak najbardziej mogła chcieć usłyszeć od kobiety. Nie mieści się w głowach Nie dociera do Ciebie bo czytasz nie dokladnie "Nie ma nic przeciwko facetom" nie oznacza "to musi byc facet".Na razie nie wiadomo co siedzi w glowie zony autora - za malo danych. 18 Odpowiedź przez Il Condottiero 2016-06-16 09:39:45 Il Condottiero Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-11-02 Posty: 355 Odp: Żona zdradziła mnie... z koleżanką bazzy126 napisał/a:Jeżeli chodzi o facetów to nie sądzę aby mnie z tą płcią zdradzała bo praktycznie nie zna żadnego. W domu bywa cały czas, śpi każdej nocy. Jedynie wyjeżdża na wybacz ale ewidentnie nie doceniasz kreatywności i pomysłowości kobiet. Zdarzyło mi się nie raz nie dwa odwozić towarzystwo z babskich combrów więc słyszałem co sobie nawzajem opowiadały. Sam bym tego lepiej nie wymyślił. 19 Odpowiedź przez MamaMamusia 2016-06-16 11:13:24 MamaMamusia Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-10 Posty: 1,149 Wiek: 35 Odp: Żona zdradziła mnie... z koleżanką A jakie to ma znaczenie z kim zdradziła opisywana kobieta? Czyżby zdrada homoseksualna miała jakąś inna rangę od heteroseksualnej?Trudno zliczyć wątki, w których kobiety opowiadają o swoich skokach w bok , tych w łóżku i tych w myślach i tych tylko pocałunkowych. Wszyscy wtedy jedziemy po nich równo i nazywamy sprawy po imieniu, a w tym przypadku jakoś nie .... Pocałunek z kobieta na dyskotece? Oj tam , oj tam... to przez promile i każda baba tak ma... no nie czy z taką samą reakcją spotkałby się pocałunek z facetem , po pijaku , w pubie? Ja podejrzewam, że wtedy nie byłoby czego zbierać. Tymczasem zdrada to jest zdrada...zawsze ta sama , zaufanie nie idzie w parze z przeglądaniem czyjejś korespondencji, więc nie nadużywaj tego słowa.( ja nie mam kochanków, ani kochanek, nie kontaktuje się z byłymi parterami , jestem do bólu monogamiczna i nie mam nic do ukrycia, a mimo to nie wyobrażam sobie sytuacji, w której ktokolwiek bez mojej zgody czyta wiadomości adresowane do mnie ) Uważasz, że kobieta jest wspaniała żoną gdy gotuje ? No umówmy się - nie jesteś mężem z marzeń...ale mimo to odpowiedzialność za zdradę leży tylko po stronie twojej żony i mam nadzieję, że nie dasz sobie wmówić, że jest inaczej. Zresztą, gdziekolwiek by to schować, i tak wypłynie, bo to, co zabagnione, nie daje się unicestwić, bo wszelkie niepowodzenie jest Jansson 20 Odpowiedź przez Klio 2016-06-16 11:19:08 Klio Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-10-20 Posty: 5,290 Odp: Żona zdradziła mnie... z koleżanką MamaMamusia napisał/a:Ciekawe czy z taką samą reakcją spotkałby się pocałunek z facetem , po pijaku , w pubie? Ja podejrzewam, że wtedy nie byłoby czego zbierać. .Właśnie, że nie spotkałby się z podobną reakcją. Dlatego na siłę niektórzy starają się gdzieś dokopać się w tej historii jakiegoś mężczyzny. Gdzieś musi się kryć, bo zdrada z kobietą, to już nie taka zdrada... 21 Odpowiedź przez MamaMamusia 2016-06-16 11:41:03 Ostatnio edytowany przez MamaMamusia (2016-06-16 11:42:50) MamaMamusia Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-10 Posty: 1,149 Wiek: 35 Odp: Żona zdradziła mnie... z koleżanką Klio napisał/a:MamaMamusia napisał/a:Ciekawe czy z taką samą reakcją spotkałby się pocałunek z facetem , po pijaku , w pubie? Ja podejrzewam, że wtedy nie byłoby czego zbierać. .Właśnie, że nie spotkałby się z podobną reakcją. Dlatego na siłę niektórzy starają się gdzieś dokopać się w tej historii jakiegoś mężczyzny. Gdzieś musi się kryć, bo zdrada z kobietą, to już nie taka zdrada... Tak, tak... sprawdź wiadomości, złam kody, dowiedz się...bo on na pewno tam gdzieś jest skubaniec jeden... a na pocałunek z kobietą machnij ręką, bo to tylko pijacki wybryk... z facetem to co innego, to już zdrada by była , podłość, masakraJa obstawiam, że bohaterka opowieści jest lesbijką (to by poniekąd mogło tłumaczyć jej aseksualny stosunek do partnera)Ten fakt ani mnie nie oburza, ani nie gorszy, ale nie powiem tego samego o jej oszustwach, życiu w kłamstwie i w końcu o jej zdradach. Każda zdrada jest podła. Autorowi radziłabym przyjrzeć się związkowi pod tym kątem własnie, a nie cieszyć się, że to na szczęście nie był facet Zresztą, gdziekolwiek by to schować, i tak wypłynie, bo to, co zabagnione, nie daje się unicestwić, bo wszelkie niepowodzenie jest Jansson 22 Odpowiedź przez 2016-06-16 12:10:35 Gość Netkobiet Odp: Żona zdradziła mnie... z koleżanką Dziewczyny, jesli to do moich wypowiedzi pijecie, to musialem sie niejasno wiec jeszcze raz:- uwazam, ze odkryta przez meza sytuacja z kolezanka to nie wszystko, co zonka ma do ukrycia- w tym co jeszcze jest ukrywane, moze byc zarowno facet jak i kobieta- autor powinien dowiedziec sie co sie dokladnie dzieje z jego ktos w moich postach wyczytal cos innego, to niech czyta tak dlugo, az napisał/a:Autorze , zaufanie nie idzie w parze z przeglądaniem czyjejś korespondencjiMamaMamusia, o jakim zaufaniu piszesz?byzzy126 napisał/a:Oszukuje mnie na każdym krokuMalzonka stracila zaufanie meza przez jej wlasne postepowanie, przeglądanie korespondencji moze byc jedynym sposobem na odzyskanie tego zaufania - jesli nic tam nie znajdzie, a jesli znajdzie - na obrone autora przez byciem oszukiwanym. 23 Odpowiedź przez MamaMamusia 2016-06-16 13:30:09 MamaMamusia Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-10 Posty: 1,149 Wiek: 35 Odp: Żona zdradziła mnie... z koleżanką napisał/a:Dziewczyny, jesli to do moich wypowiedzi pijecie, to musialem sie niejasno wiec jeszcze raz:- uwazam, ze odkryta przez meza sytuacja z kolezanka to nie wszystko, co zonka ma do ukrycia- w tym co jeszcze jest ukrywane, moze byc zarowno facet jak i kobieta- autor powinien dowiedziec sie co sie dokladnie dzieje z jego ktos w moich postach wyczytal cos innego, to niech czyta tak dlugo, az napisał/a:Autorze , zaufanie nie idzie w parze z przeglądaniem czyjejś korespondencjiMamaMamusia, o jakim zaufaniu piszesz?byzzy126 napisał/a:Oszukuje mnie na każdym krokuMalzonka stracila zaufanie meza przez jej wlasne postepowanie, przeglądanie korespondencji moze byc jedynym sposobem na odzyskanie tego zaufania - jesli nic tam nie znajdzie, a jesli znajdzie - na obrone autora przez byciem nigdy zaufania męża nie miała, gdyż zaufanie polega na przyjmowaniu za prawdę tego co mówi i przedstawia sobą druga osoba BEZ SPRAWDZANIA JEJ WIARYGODNOŚCI. Jak masz coś na piśmie , to już ufać nie musisz. Chęć sprawdzenia to jest własnie BRAK żeby z mojej strony również wszystko było jasne - ja nie sympatyzuje z bohaterką opowieści. Brzydzę się zdradą w każdej formie. Jeżeli ta kobieta rzeczywiście jest lesbijką, to jej wejścia w związek małżeński z mężczyzną, urodzenia dziecka i oszukiwania całego świata, nie nazwę w sposób cenzuralny, więc lepiej zachowam milczenie. Nie uważam też , że Autor ponosi jakąkolwiek odpowiedzialność za jej zdradę. Jednak jeśli czytam historie w stylu - on jej ufa , ale facebooka inwigiluje - no to sorry, ale ja tego za prawdę nie uznam, bo to nie jest zaufanie. Zresztą, gdziekolwiek by to schować, i tak wypłynie, bo to, co zabagnione, nie daje się unicestwić, bo wszelkie niepowodzenie jest Jansson 24 Odpowiedź przez Klio 2016-06-16 17:34:00 Klio Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-10-20 Posty: 5,290 Odp: Żona zdradziła mnie... z koleżanką MamaMamusia napisał/a:Ja obstawiam, że bohaterka opowieści jest lesbijką (to by poniekąd mogło tłumaczyć jej aseksualny stosunek do partnera)Ten fakt ani mnie nie oburza, ani nie gorszy, ale nie powiem tego samego o jej oszustwach, życiu w kłamstwie i w końcu o jej zdradach. Każda zdrada jest podła. Autorowi radziłabym przyjrzeć się związkowi pod tym kątem własnie, a nie cieszyć się, że to na szczęście nie był facetTeż patrzę na to pod tym kątem, ale nie jestem jeszcze tak bardzo przekonana co do orientacji seksualnej. Niekoniecznie jest lesbijką. Jednak w intymnej relacji z kobietą szuka czegoś, czego zabrakło w relacji z mężem. Sam fakt, że zadowolił się stwierdzeniem, że seksu będzie co kot napłakał przez trzy lata, bo ona boi się ciąży, jest troszku niepoważny. Tak nie wygląda związek dojrzałych ludzi, którzy potrafią ze sobą rozmawiać. Także orientacja jest kwestią otwartą, ale istnienie dużych problemów jest faktem. 25 Odpowiedź przez Bolesław 2016-06-17 11:41:00 Ostatnio edytowany przez Bolesław (2016-06-17 11:41:37) Bolesław Zbanowany Banita Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-06-14 Posty: 74 Odp: Żona zdradziła mnie... z koleżanką Niestety!!!! Autor zachowuje się podobnie jak znany nam wszystkim Piotr-74 i wszędzie będzie się doszukiwał tego co tam sobie wymyślił, potwierdzenia obrazu ze swojej głowy. Bo jest w szoku i nie zna ludzi takich jakimi naprawdę są. Tutaj, można analizować każdą sytuację, teraz, ciągle i wciąż i w przyszłości. Ale jaki jest tego sens? Szkoda na to czasu panowie i panie no chyba, że ktoś się lubi angażować w takie tasiemce. Wszystko sprowadza się przecież do tego jaki kto jest. I tak jak można z kimś kto coś sobą prezentuje dojść do określonych rezultatów (z czasem, w wyniku rozmów, refleksji, działań). To do czego można dojść? z kimś kto już jest na stałe umocowany w swoich działaniach, w związku ze ślepym i naiwnym autorem, do którego nie dociera SEDNO, że:JEGO KOBIETA WYGLĄDA NA WYRACHOWANĄ OSZUSTKĘ. ŻYCIE Z TAKĄ OSOBĄ TO PASMO UDRĘK I tylko to co napisałem mnie to koniec tematu. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Witam. Moja historia jest bardzo podobna do tych opisywanych na tym portalu. Jeste¶my z żon± 9 lat po ¶lubie. Mamy dwoje wspaniałych dzieci, starszego syna i młodsz± córkę. Oboje pracujemy. Jak pewnie w każdym małżeństwie dochodziło między nami do kłótni. Mam dosyć ciężki charakter bo jestem zamknięty w sobie. Nie rozmawiałem z żon± o swoich i jej problemach. Nie znałem potrzeb mojej żony. My¶lałem że słowo kocham i częsty seks wystarczy. Trzy tygodnie temu w przypadkowy sposób odkryłem w jej telefonie korespondencję z koleg± z pracy. Mieli¶my wtedy dług± i ciężk± rozmowę. Ona od pocz±tku ukrywała najgorsze. Twierdziła że to tylko przyjaĽń, że potrzebowała osoby która j± wysłucha, pocieszy, dowarto¶ciuje. Były to tylko rozmowy. Przyrzekała że nic więcej nie było, nawet jej nie dotkn±ł. Z biegiem czasu jednak przyznała że to było uczucie, że umówili się na kawę aż w końcu wyjawiła to, że uprawiali dwukrotnie seks w samochodzie. Całe te wydarzenia miały miejsce dwa lata temu. Był to dla mnie ogromny szok ponieważ przez dwa lata mnie oszukiwała mówi±c, że kocha tylko mnie. Przez te trzy tygodnie od wyjawienia mi prawdy zmieniłem się całkowicie. Po¶więcam jej cały mój wolny czas, mówię to czego oczekuje każda kobieta od swojego męża, daje jej dużo miło¶ci i rozkoszy ale ... Nie wiem dlaczego to robię, chyba aby j± zaspokoić, żeby nie miała potrzeby szukać tych doznań u innych mężczyzn. Nie wiem czy sam się oszukuję, czy potrafię jej wybaczyć, zapomnieć. Ból jest nie do zniesienia. Obecnie jestem zrezygnowany, gdy patrzę na ni± to widzę przed oczami sceny z auta, przeraża mnie bo nie wiem co my¶li, jakie ma potrzeby ... po tylu latach wspólnego życia jest mi obca. Oczywi¶cie chcemy być razem ze względu na nasze dzieci lecz każdy kolejny dzień przynosi mi miliony pytań: dlaczego, dlaczego ..... Proszę o pomoc Nox dnia czerwca 26 2015 12:18:17 Czy jak twój starszy syn narozrabia to ty w nagrodę po¶więcasz mu więcej czasu,spełniasz jego zachcianki,nagradzasz,zabierasz do kina?????? ...,,Przez te trzy tygodnie od wyjawienia mi prawdy zmieniłem się całkowicie. Po¶więcam jej cały mój wolny czas, mówię to czego oczekuje każda kobieta od swojego męża, daje jej dużo miło¶ci i rozkoszy..." domator dnia czerwca 26 2015 12:48:33 Nie znałem potrzeb mojej żony A teraz znasz je? Potrafisz je wymienić? Jakie to s± potrzeby poza mówieniem, że j± kochasz i częstym seksem (bo to przecież robiłe¶)? mówię to czego oczekuje każda kobieta od swojego męża Czego oczekuje każda kobieta od swojego męża? Co mówisz jej teraz oprócz tego, że j± kochasz bo to mówiłe¶ już wcze¶niej? przeraża mnie bo nie wiem co my¶li, jakie ma potrzeby A pytałe¶ j± co my¶li? Jakie ma potrzeby? Przecież mówisz jej to czego każda kobieta oczekuje a nie znasz jej potrzeb? Może ona nie jest "każda kobieta" i nie ma takich potrzeb jak ma każda? ... Piszę to wszystko nie po to aby ci dokuczyć w tym trudnym czasie, ale żeby zachęcić Cię do rozmowy z żon±. Pytaj j± co czuje i czego pragnie, bo rozumiem że chciałby¶ to wiedzieć. Pytaj j± dlaczego Cię zdradziła. Je¶li nie będzie chciała rozmawiać to znaczy, że tamto nie wygasło. Albo, że w Waszym zwi±zku brakuje czego¶ czego Ty nie możesz jej dać bo jeste¶ takim a nie innym człowiekiem. Rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa. I na koniec: Nie wiem dlaczego to robię, chyba aby j± zaspokoić, żeby nie miała potrzeby szukać tych doznań u innych mężczyzn nie znam Twojej żony, ale to nie jest tak jak my¶lisz. Je¶li żona Cię nie będzie chciała, nie będzie Cię pragn±c to możesz robić cokolwiek Ci przyjdzie do głowy a ona i tak może szukać doznań u innych mężczyzn, bo to s± inni mężczyĽni. I je¶li wła¶nie ma (miała) potrzeby szukań doznań u innych to Ty jej tych potrzeb nie zaspokoisz. Mam nadzieję, że to była jej chwilowa słabo¶ć, potrzeba któr± zaspokoiła i teraz możecie i¶ć dalej przez życie razem. Ale rozmawiajcie ze sob±!!!! Je¶li chcesz z ni± być musisz wybaczyć a potem zapomnieć (żeby nie wypominać potem przy obiedzie lub przywoływać sobie sceny z auta). Powodzenia. Tirex81 dnia czerwca 26 2015 13:59:22 A czy korespondencja ktora znalazles, byla dwuletnia?.Czy twoja zona nadal pracuje z tamtym meszczyzna i utrzymuje(wala) z nim kontakt?,Bo jesli tak to masz kolego problem. Jacek35 dnia czerwca 26 2015 15:39:45 Korespondencja nie była dwuletnia bo na bież±co kasowała tylko do końca maja namawiał j± na kolejne spotkania a ona odmawiała. Teraz szuka nowej pracy. piotr12 dnia czerwca 26 2015 15:58:57 Zawsze zastanawiam się nad postępowaniem takim jak Twoje(żona zdradza a Ty j± swoim zachowaniem wynagradzasz). Jak Twoje dziecko pobije kolegę to za karę zabierasz go na lody?(na następne pobicie nie będziesz musiał długo czekać). Skacz przy żonie dalej, w dalszym ci±gu spełniaj jej zachcianki a na kolejn± zdradę sam zapracujesz. makasiala dnia czerwca 26 2015 16:54:35 Jacek- Po lekturze twojej historii jestem przekonany że się wam uda. Wydarzenia miały miejsce dwa lata temu. Żona wzbrania się przed dalszym kontaktem wg, danych. Szuka innej pracy dla całkowitego odcięcia się. Dla mnie s± to same plusy w tym nieszczę¶ciu. Zdrada jest faktem, stało się. Po prostu brakowało jej czego¶, miała gorszy czas, wy mieli¶cie. On wykorzystał jej słabo¶ć i klops. Tak po prostu czasami bywa. To nie jest koniec ¶wiata. To was nie zabiło, z czasem was wzmocni, jak dobrze wykorzystacie szansę. Co do pytań i w±tpliwo¶ci. Ja przez bardzo długi czas zadawałem sobie pytanie- dlaczego? Nigdy nie znajdziesz na nie odpowiedzi. Z czasem jedynie przestaniesz je zadawać. Dlaczego? Odpowiesz- po prostu mi się to przytrafiło. Minie trochę czasu zanim oswoisz się z tym. Zanim znowu będziecie jednym. Osobi¶cie jestem za twoimi działaniami. Powiem tak: je¶li w domu dostaje dobry obiad, to nie będzie wp...alać fast foodów na mie¶cie. Taka jest prawda. Kara? My¶lę że w głowie wystarczaj±co sama się ukarała. Oczywi¶cie nie powiniene¶ jej dać odczuć że to spłynęło po tobie i to nic. Ale prawda jest taka że w 3/4 przypadków na zdradę pracuj± obie strony. Yorik dnia czerwca 26 2015 18:16:11 Jacek, masz mętlik w głowie, ale weĽ oddech i napisz jak krowie na rowie, na jakiej podstawie s±dzisz, że doszło do czego¶ 2 lata temu ? Do którego maja j± namawiał ? dla Ciebie to oczywiste, ale nie dla czytaj±cych. Przez 2 lata j± namawiał, a ona nic, to czemu teraz zmienia pracę ? Taki kaprys ? Nox dnia czerwca 26 2015 18:17:27 dwa lata temu cię zdradziła a on od tego czasu namawia j± na kontynuację??/proponuję sprawdzić bilingi z ostatnich miesięcy/...,, Po lekturze twojej historii jestem przekonany że się wam uda....'a ja my¶lę że nagradzaj±c i postępuj±c nieszczerze,niekoniecznie....,, to robię, chyba aby j± zaspokoić, żeby nie miała potrzeby szukać tych doznań u innych...."- ..,,po tylu latach wspólnego życia jest mi obca..."Oczywi¶cie chcemy być razem ze względu na nasze dzieci.." Deleted_User dnia czerwca 26 2015 19:02:16 Jeste¶ tak cichy ,małomówny i spokojny ( wprost uniżony sługa ?) , że winę za jej zdradę bierzesz na siebie ? Zdrada ma swoje powody , przyczyny - jak najbardziej . Ale czemu te przyczyny pomyliłe¶ z odpowiedzialno¶ci± ? Jej zdrada równa się jej odpowiedzialno¶ci za zdradę . Ona podjęła tak± decyzję i to ona powinna postarać się zapłacić rachunek. Problemy małżeńskie i zdrada to s± dwie różne po swojej stronie niedoci±gnięcia to możesz nad nimi popracować , wyci±gniecie obydwoje korzy¶ci. Dobrze by było pogadać o waszych oczekiwaniach , jak sami się odbieracie , co komu przeszkadza i za czym tęsknicie. Każdy z was jest innym człowiekiem więc ciężko pracować nad czym co widzisz do¶ć ogólnikowo. Twoja żona to nie " każda kobieta".Chciałby¶ być traktowany jak każdy inny mężczyzna? Osobn± spraw± jest s± Twoje w±tpliwo¶ci . Tym bardziej naturalne , im mniejsze jest zaufanie ( masz je nadal ? takie samo jak parę lat temu ? ) , im więcej się zastanawiasz kim byłe¶ i kim jeste¶ dla niej na tę chwilę , jak bardzo czujesz się jej potrzebny . Ważne jest też czy oprócz starania się dla niej robisz cokolwiek dla siebie. Jeste¶ co¶ warty w tym układzie? elixa dnia czerwca 26 2015 19:20:42 Jacku piszesz: Mam dosyć ciężki charakter bo jestem zamknięty w sobie. Nie rozmawiałem z żon± o swoich i jej problemach. Nie znałem potrzeb mojej żony. My¶lałem że słowo kocham i częsty seks wystarczy. Zdrada żony była jej wyborem i tylko ona jest za ten wybór odpowiedzialna, poza tym, za kryzys w małżeństwie który być może przyczynił się do jej wyboru jeste¶cie odpowiedzialni oboje, choć w różnych konfiguracjach. Każde z was ma jednak wci±ż swoje 50% do zagospodarowania. Pytanie: skoro żonie było Ľle czy wcze¶niej zgłaszała potrzebę zmian, czy były z jej strony jakie¶ sygnały niezadowolenia? Na ile teraz jest szczera wg Ciebie, jak to oceniasz? Na ile Ty widzisz swoje zaniedbania? To wymaga dużej uczciwo¶ci. Nie ma sensu popadać w czarn± rozpacz bo być może ten romans jest już zakończony, jednak należałoby dla pewno¶ci w delikatny sposób to sprawdzić i jednocze¶nie nie tracić wiary, że wasze małżeństwo jest wci±ż do uratowania, choć trzeba mieć ¶wiadomo¶ć jak wielka praca do wykonania wci±ż pozostaje dla Was obojga do wykonania. Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny. Brak ocen. Logowanie Nie jeste¶ jeszcze naszym Użytkownikiem?Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować. Zapomniane hasło?Wy¶lemy nowe, kliknij TUTAJ.
zdradziłem żonę z kolegą